poszłam na urlop od smutku
poszłam na urlop od łez
wzięłam urlop od rozpaczy
potarganych namiętności
i żony twego brata
wzięłam urlop od stallkingu
inwigilacji pilnowania sprawdzania
i upokarzania za miskę ryżu
oraz w imię wzajemnej miłości
która ponoć jest najważniejsza
poszłam na urlop od oczu
które przyciągają by tym mocniej
odepchnąć bo przecież
nie chodzi o mnie
poszłam na urlop od tęsknoty
smutku i cierpienia
których nie jestem przyczyną
poszłam na urlop od płaczu
nie na mój temat
poszłam na urlop
od czułości i łagodności
wcale nie dla mnie
bo czasem trzeba zrobić coś dla serca
gdy nic nie robi dla niego nikt
więc biorę wolne od miłości
zanim znów pojawią się łzy

















