Do dzieci należy mówić z uczuciem miłości, konkretnie i wyraźnie. W podstawowym komunikacie musi rozbrzmiewać odpowiedź na pytanie. Należy opowiadać dzieciom o tym co je otacza w sposób pełen miłości. Dobrze też jest rozmawiać z dziećmi o tym co je spotkało, nawet jeśli nie są to spektakularne wydarzenia. Zachowania agresywne warto analizować, biorąc pod uwagę, czy nie wynikają one z głodu, nadmiernego zmęczenia albo z potrzeby zwrócenia na siebie uwagi. Bez poznania kontekstu trudno cokolwiek dywagować. Zachowania agresywne pojawiają się w wyniku różnych emocji. Pytanie jest następujące: skąd biorą się one u dzieci? A więc podstawową przyczyną tych emocji jest niemożność radzenia sobie z trudnościami. Ma to związek z potrzebą autonomii i jest formą zachowania adaptacyjnego. A więc dajmy dziecku swobodę i możliwość własnego decydowania o sobie jak najwcześniej według zasady „samo dziecko samo”. Należy powtarzać dziecku w jak najwcześniejszym wieku, aby wzięło sprawy w swoje ręce i zaczęło kierować swoim życiem w sposób, w który nie krzywdzi nikogo ani samo nie daje się skrzywdzić. Każde zachowanie u młodego agresora wiąże się z tym czy zdaje on sobie sprawę z tego co zrobił. I tu należy uważać, że taka wiedza wiąże się z rozwojem psychicznym, a według teorii rozwojowej, jest on realizowany najpóźniej. Dlatego inaczej sądzi się małoletnich przestępców. Mówiąc kolokwialnie, do niektórych dzieci po prostu „nie dochodzi” i naszą rolą jest powtarzać, i jeszcze raz powtarzać. Aż nasze dziecko zrozumie. Pomaga w tym czytanie książeczek na dobranoc, rozmowa o obejrzanych bajkach, czy o tym co się wydarzyło w szkole.
Wraz z wiekiem zmienia się rodzaj zachowań agresywnych. Jest to związane z rozwojem dzieci. We wcześniejszych latach życia dzieci zazwyczaj gryzą, popychają, kopią, zabierają zabawkę. Natomiast u nastolatków mamy do czynienia z zachowaniami agresywnymi niewerbalnymi oraz relacyjnymi. Przejawiają się one w sposób następujący: na przykład wykluczeniem z grupy albo wyśmiewaniem innych osób. Wszystkie te zachowania należy oceniać nie w zależności od ilorazu inteligencji, ale od poziomu inteligencji społecznej.
Bardzo często u nastolatków mamy do czynienia z wykluczaniem i dyskryminacją jakiegoś ucznia i wtedy możemy usłyszeć od rodziców: „Przecież moje dziecko nie musi się ze wszystkimi przyjaźnić…”, „Przecież to nic takiego…”. I wtedy niezbędna jest pomoc wychowawców i zespołu psychologiczno - pedagogicznego. Dzieciom należy uświadomić, że są daną społecznością, w której każdy musi czuć się dobrze. Nie możemy zapominać o wieku buntu młodzieńczego. Podstawą buntu jest silna potrzeba autonomii, silne przemiany hormonalne i biologiczne oraz akceptacja samego siebie. Pojawiają się pierwsze miłości. Wtedy nastolatkowi należy wytłumaczyć ten niespokojny okres życia i sygnalizować, kiedy jego zachowania wykracza poza przyjęte normy. Należy pamiętać, że przejawy zachowań agresywnych są inne u dziewcząt i inne u chłopców. Chłopcy często przejawiają agresję w sposób widoczny – jest to przemoc fizyczna i werbalna. U dziewcząt jest to przemoc, która realizuje się w na przykład jako obmawianie, plotkowanie, wykluczanie. Każdy przejaw agresji jest zły i należy go odpowiednio korygować. Musimy również pamiętać o nagradzaniu dobrych zachowań, które buduje motywację do działania.
Należy się zastanowić po co ta cała złość, która podszyta jest agresją? Odpowiedź jest prosta: jest to jedno z podstawowych uczuć, które powoduje, że czegoś nie robimy coś negujemy i musimy się tego nauczyć. Każdemu jest znane uczucie, gdy zazdrościmy dwu-trzylatce tego jak ona krzyczy, z całych sił, że coś jej się nie podoba. My również czasami tak się czujemy i wtedy zazdrościmy szczerości niestety jesteśmy dorośli.
Musimy zdać sobie kolejne pytanie, kiedy należy udać się do psychologa? Odpowiedź jest prosta – jeśli u dziecka dochodzi do lęków, fobii, traum czy do depresji terapia jest niezbędna. W 2021 roku tysiąc trzysta trzydzieści dziewięć młodych ludzi podjęło próbę samobójczą. Musimy bacznie przyglądać się naszym dzieciom. Do takich uczuć jednak nie dochodzi bezobjawowo. Jeśli nasza rodzina jest przeciętna, to znaczy ani święta, ani patologiczna bardzo często wystarczy dobra rada babci czy nauczyciela. Jednak, gdy nasze dziecko choruje, na przykład onkologicznie, nie tylko dziecko, ale też cała rodzina musi być objęta opieką specjalistów. Przytoczę tutaj taki przykład: na oddziale onkologicznym leży ośmiolatek –Mateuszek. Spędził tam kilka miesięcy. Mówi mamie, że boi się umrzeć. Pani psycholog pyta go czy wie czym jest śmierć? Odpowiedział, że nie, ale na sali obok zmarł chłopiec. Następnie Mateuszek zapytał mamę czy umrze. Ta rozpłakała się i wybiegła z sali. Pani psycholog opowiedziała chłopcu o śmierci. Co by było, gdyby mama tego chłopca była z tym sama? Na pewno by sobie z tym nie poradziła. Odradzam chodzenie do psychologa, jeśli dziecko ma trudne pytania, sami musimy się z tym zmierzyć nawet jeśli dziecko pyta na przykład: „Jak ludzie się seksują?” albo „W jaki sposób seks uprawiają geje?”. Takie dziecko naprawdę nie zna odpowiedzi, a my musimy mu odpowiedzieć, a nie krzyczeć czy mówić, że to brednie. W ten sposób bijąc dziecko albo krzycząc, możemy wpędzić dziecko w chorobę.
Musimy pamiętać, że zachowań agresywnych nie da się wykluczyć, ale dzięki pracy zespołu wychowawców i pedagogów oraz psychologów możemy ją zminimalizować poprzez naukę tego jak radzić sobie z przemocą.
















