niebo w mym oknie
jest kołataniem
jaskółek
tęsknotą
za kimś za czymś
co już
niema powrotu
to tak
jak zwiędły róż bukiet
komuś kiedyś
ofiarowany
bowiem tak naprawdę
niema już tych ulic
parku
tego miasta
nawet już
nie ten księżyc
zagląda w okno
bowiem tak naprawdę
w tęsknocie się szukamy
już wiecznie
błądząc obok















