mamusia cię przytuli
ona nie rozumie czemu
musi zmieniać się w porcelanową lalkę
ktoś sznuruje jej usta
śpij
kołderka cię ochroni
zaciska piąstki
dzisiaj nie
nie puści szczebelka nadziei
ma niewinność na krótkich rzęsach
kiedyś ucieszy się że nie jest ładna
sen wyjdzie z ciemności
otwórz oczka
uśmiechnij przez chwilę
zmienimy sukienkę
śpij
tatuś cię schrupie
chrup chrup
on kocha cię jak Irlandię
04.06.11
***
* po pierwsze - bez nieporozumień - pierwszy wers dot. "kocham cię jak Irlandię" Kobranocki.
* po drugie: wiersz w stanie surowym, bardzo bym prosiła o wytknięcie: błędów, nielogiczności, powtórzeń, złego brzmienia, być może zbyt dosłownej warstwy(przedostatnia strofa)
* po pierwszej poprawce na sucho, chociaż to jeszcze nie ostateczna wersja


















