pozwolono marzeniom
na więcej
tam gdzie schowała się
w mysiej dziurze pewność
i zamotana nadzieja
ten strzępek
co pozostał z sukni Persefony
i okruszek zbitego lustra Narcyza
potrafią
nie chcą słuchać ciszy
nudzą się
krzyczą – nie!
kopiąc szczęście
tam gdzie boli najbardziej
trzymając za ręce dłonie
serce
niepotrzebne słowa
dzisiaj pozostał tylko jeden
prawdziwy smak nieelokwentnych marzeń
podpartych krzywą laską
łez
nic więcej
20.07.07























