oślepiona fleszami
zaskakujących spotkań
sam na sam
z brutalnym grymasem
wykrzywionego zawodu
gwałtownie schowa czułki ślimak
tym głębiej zazdrośnie ukryje
niezapomniane ciepło
palących się we własnych ogniu
bezradnych chwil
nie zmarnuj smutku
ożywia kolory
suchej skóry























