patrzyliśmy urzeczeni
jak złoto zatapia się w błękit
a niebo przybliża do ziemi
Wkładałeś mi dłonie we włosy
uciszałeś pocałunkami
nie martw się choć bedziemy daleko
tyle jeszcze zachodów jest przed nami
Krzyki mew nas budziły o świcie
pierwsze ciepłe brzasku promienie
przytulałam się mocno do ciebie
by zachować najdłużej wspomnienie


















