obierzmy sobie na ambit
weźmiesz mnie tam za dobrą monetę
będziesz rękami i nogami do siebie brać
za chachły za pas
aż po twój but w podłodze
a gdy już wyłowię ryby z mętnej wody pisuaru
zamknę się w kabinie
i puszczę z dymkiem twoje fiksum-dyrdum
które jeszcze przed chwilą miałeś
na punkcie końca mojego języka




















