pragną wieść życie
w choćby minimalnym kontakcie z rzeczywistością
bojąc się przeżywania snów
wystrzegają się pewnych słów
i wierzą w barwne pewniki
gdyż to życie zaczynać się musi zawsze
o szóstej rano
trochę nieco stojąc na miejscu
przed zapachem kawy
na pewno nie określę słowem rzeczywistości
wprost stworzonej dla ciebie
już nie staram się
obudzić cię kaloryczną śniadaniową dawką
wsłuchując się w twoje sny
nie z tej ziemi



















