nieustające myśli o nieuniknionym bólu
kłębią się pod miękką czaszką
zaciskasz pięści na rękotrzymaczach
w jego dłoniach pobłyskuje żelastwo
krążycie wokół siebie myślami
może jednak
pojedynek się nie odbędzie
przeciwnik dobrze założył zbroję
nie trafisz go tak łatwo
bo i po co
to ty masz umierać w mękach
decyzja jest nieodwracalna
nie walczysz już nawet
otwierasz jeszcze usta by krzyczeć
za długo już to trwa
ząb wreszcie wyrwany
wygrany zbiera całą pulę

















