białymi skrzydłami dusza łopocze
serce niejednemu czerwienieje ze wstydu
powietrze stęchlizną chwyta za gardło
lata niewiary hałastra zapija
szlifując progi że włos truchleje
tutaj
gdzie życie to ,,chwiejne czółno”*
nadzieja octem karmiona
poeta słowem krwawi na wargach
brat bratu zdziera koszulę
wijemy gniazda
*T .Kubiak ,,Norwid"




























