Świat to nie jest miejsce by zażywać uciech.
świat jest mym szablonem do tworzenia marzeń
Z Tobą w roli głównej.
Zielenią, błękitem, złotem - jak kto woli,
W tafli wyobraźni kreślę barwne nuty.
Z symfonii kolorów kruchy mit usnuty.
Ostatnimi czasy, nawet w snach odchodzisz.
Misterny mój majak, jak nitkę pajęczą,
Burzysz swym zniknięciem, nieopatrzną ręką.
Utkam od początku mały mój świat w głowie
I urzeczywistnię - słowo po słowie.
Los coraz to cięższe rzuca na mnie głazy
I życie bolesne dni pisze uparcie.
Podrę jego karty, strzaskam losu falę,
Scenariuszem Boga miłość swą rozpalę!

















