nie znam, nie spotkałem
to chyba trochę niedzisiejsze
nie otworzysz, gdy zapuka
mówiąc sobie: to pewnie nic ważnego
postawię cię oko w oko przed nim
nos w nos, oddech w oddech
nie zauważysz
przecież to takie wczorajsze;
takie po nic, jak mały kundel
głośno szczeka tylko na naszego industrial-harta
i nie chce dorastać
Serce z rozumem zamienił
szept na krzyk
zmierzch ze świtem






















