teraz już wiem czym jest czas około zmysłów nie rozpieszcza nas brniesz w życie dostajesz wiele wiesz wyśmienicie co i jak się dzieje myślisz że wiesz ale to złudzenie choć żyć umiesz zostaje pragnienie już chyb...
Utwory
weszłaś w moją strefę nie wiem czy umyślnie jako nieświadomy nie chciałem zaistnieć część obrazu widzę niechętnie zaczynam mówisz że szydzę ja trochę się wzdrygam mówisz dalej szeptem budzisz moje lęki gardzisz ale p...
dziś nad wzgórzem myślałem wiele o nas, życiu o małym aniele dalej nie potrafię ale kiedyś to zmienię twoją fotografię w prawdę zamienię
nowy dzień nowe nadzieje smutny ja dusza się chwieje nastaje noc i nowe nadzieje radość wolność już przytomnieję ranek świta czy dobrze czy źle dusza zakwita i nie mówię już „nie”
czegóż Wam więc życzyć istotki cudowne … ? może miłości dużo nieskalanej złem świata kogoś bliskości ciepłej na zawsze , choć na lata może szczęścia wiele w każdym nowym dzionku bez zmartwień i nostalgii uśmiechu o...
Czasami wracam do tych dni kiedy moja broń się zacięła wtedy byłem sam przyjaciele byli daleko czasami chce mi się wyć pamiętam jak było wtedy byliście wy moja pamięć o wszystkich Bez tego nikt nie mógł żyć Ci którzy...
Pośród ciszy rozmyślam O życiu , o nas , o Tobie czy jesteśmy szczęśliwi ? Czy dobrze w życiu robię ? Na pewno Ty też czasem podobnie sobie myślisz lecz trudno mi zapytać - o tym nie rozmawiamy … Po wielu latach razem...
jaskrawe światła płomienie bajkowe tęczy natchnienie księżyca łakome spojrzenie bezmiaru gwiazd milczenie to wszystko w twych oczach widzę to wszystko jak moje pragnienie
nagle dopadła mnie noc gdzie inni - pomyślałem gdzie są ? Nie !!!!!! czyżbym był sam ? W dali kanonada dział jestem sam i mój okop radio nie działa co robić ? co ??? oddech, myśl piszę następny list szybko chowam...
Milczę choć chciałbym krzyczeć staję choć powinienem biec próbuję dławię się lecz mówię ruszam karzę nogom iść to ponad moje siły za trudne na mój umysł wiem że wszyscy wierzą że pokonam te kilka mil pokonałem t...
nic nie mówię nie myśląc zazwyczaj nie w zwyczaju mi płakać lub cierpieć nie tak łatwo mnie wzburzyć jest nijak nazbyt trudno mą duszę ucieszyć nie w naturze jest mojej zmartwienie ani radość błahostką nijaką...
podążając dalej zacząłem pojmować nienaganną , odwieczną zawiłość istnienia nim dalej brnąłem tym więcej widziałem i ku memu zdziwieniu więcej rozumiałem niepojęte a jednak proste, niewiarygodne a zrozumiałe zarazem jak to...
czy widzisz Twoją drogę ? jeśli nie – nie wstydź się my też byliśmy tacy lecz wiem że ją zobaczysz myśl czysto, obudź się wystarczy tylko chcieć my też byliśmy tacy ja wiem że łatwo nie jest prawda że myślisz często ?...
i nastała cisza brokatem słonecznych promieni jasność obłoki rozpierzchły się zawstydzone tego cudu blaskiem pochłaniając ten bezkres unosząc się w zapachach tęczy patrzyłem zamkniętymi oczyma dając się ponieść bezmiarowi...
Namiętny poranek dwie dusze lecz jedność misternie usnute jak lekką bawełną Tak kruche pozornie lecz potężne wielce złączone dwa w jedno Najgorętsze serce
Wokół pył, cisza zadeptane dusze Czy ja żyję? Nie wiem Zbłąkana wrona czy to prawda? Nie wiem czy chcę wiedzieć Nie chcę Nie wiem czy chcę wracać mamo wybacz mi późno zrozumiałem
różne i dziwne mamy myśli pytania bez odpowiedzi myślisz że ich nie znasz szukasz , nie znajdujesz nie wiesz jak są blisko dużo bliżej niż myślisz szukasz za daleko są lecz ich nie widzisz zajrzyj więc łagodnie nie my...
daleki od zmysłów czekam bliski złych myśli czekam Czekam aż je rozwiejesz bym był daleki czekam bo chcę czekać
Ocean myśli we mnie i Ty jak mój żagiel Zabierz mnie daleko Twój zapach moją strawą Pokaż mi Twój świat chcę nim być jak Ty Twoją duszą czuć i myślami być Ocean obaw o nas byś nigdy nie minęła wraz z Tobą podążając...
Ranek, w dali kanonada we mnie już pustka, rutyna Przeładowuję, ruszamy kończę kolejny list Komenda, wymarsz, błoto każdego twarz jak kamień Wiara że to się skończy w większości nas umarła Bez wiary, jakiś sprośny żart...