Papierowi ludzie dokoła mnie Szaroczarny papier plącze się Szare budynki z papieru stoją Szara z czarną barwa się zlewają Silny odór masy masy kleju i śmiecia czuć czuje dotknąć dotknę...
Utwory
Gipsowe profile Szklane oczy Betonowe twarze Nieznane oblicza Ponure pozy Ustawione w sali ciemnej i czarnej Ich mową milczenie jest Nie mówią Nie płaczą Nie czują Stoję pośrodku...
Gromadnie szumią, jak papieru kartki Pod błękitu ciemnością Gromadnie stoją, jak pustynne kwiaty Pod czerni jasnością Gromadnie milczą, jak spokojne fale Pod promieniami żółci Spoglądam na te facjaty, znaczony śladami...
Tak samotni Tak bezdomni Tak bezduszni Tak okrutni Tak bezmyślni Tak zazdrośni Tak smutni Tak wyrzutni Tak rozpustni Tak zdradliwi Tak fałszywi Tak wrażliwi Tak naiwni Tak pomocni Tak dumni Tak zabawni Tak bezkarni...
Zielone jak przestrzeń Czarne jak wrona Różowe jak pąki Czarne jak piekła wrota Życie nasze jest... Szerokie jak morze Wąskie jak tęcza Szerokie jak zorze Wąskie jak u węża Nasze życie jest... Światłe jak mrok Jasne...
Tu są ludzie Tam są ludzie Tu są ludzie Tam są zwierzęta Tu są ludzie Tam jest bydło Tu są ludzie Tam jest bagno Tu żyjesz Tam umieram Tu płaczesz Tu się nie gniewam Tu cię boli Tam mnie boli Tu umiera...
Kim jestem? Kim będę? Kim byłem? Czy będę? Czy w ogóle istnieję? Czy jak umrę to się ciało me rozleje? Czy trudem zginę? Czy potwór mnie goni? Czy rycerz zabije? A może tępy dres w ciemnej ulicyje?...