14 lipca 2013 fragment- "Blask ognia- rozdział 1. Nieuchronność" Czas i miejsce naszej historii zaczyna się w przydrożnej kuźni gdzie bracia cechowi dywagują nad wieloma zagwozdkami najnowszych czasów oraz zajmują nad danym...
Sięgam gdzie wzrok nie sięga...)
Zmieniłem się i nadal zmieniam więc nie mogę nic pewnego napisać:) tylko to, że interesuję się czymś prawdziwie pozostając obiektywnym człowiekiem. Jeśli chcesz coś wiedzieć po prostu zapytaj:)
Utwory autora
Przysięgam Ci szczerość posyłam tam gdzie nie sięga w słowach wyrażam dumę wiem, że nie zełgam. Choć czasem flirtuję ze słońcem chłodząc wszelkie swe żądze jestem mężczyznom władczym wiem, że to wiele znaczy. Szarość...
zamknęła oczy stała wśród braw gładzona po ramionach ogarniał istny szał z uśmiechem puszczała łzy a wiatr jej równo grał otwarła oczy spojrzała jaki goły świat mokra, lecz nadal szczęśliwa kręciła sobą w melodii takt j...
wzrokiem pieściła nicość w głowie zostały daty z zmrużonych powiek pamięci węglem szarpane obrazy życiem znudzona okropnie topiła dni nieustannie sprawdzając namolnie zasłony nuciła piosenki dawne czasem przyjęła gości...
Może nieoryginalnie, lecz tak całkiem realnie u nas znów pada deszcz. Kreśli kręgi w kałużach tak zwyczajnie bez cyrkla, choć znudzony już jest. Głaszcze trawę banalnie, bez przedziałku, ni loków tylko prosty jeż....
Czy my igramy z losem? czy też on igra z nami? każdy sam zbiera cięgi jesteśmy wędrowcami. Kolejne drzwi i okna gwiazd pola nad głowami patrzymy w dobrą stronę jesteśmy żeglarzami. Wciąż bezkrytycznie ślepi broniąc eg...
w tej brzydocie jest sztuka zamknięta szydzą Ci co nie dostrzegają tego piękna szereg ulic w kolorze purpury szarość cegieł nazwała swoje mury bieg szerszy od splendoru blokowiska różne imiona, różne też są nazwiska i nawe...
talent szydercza woda wpadasz bo wierzysz toniesz jak kłoda bez celu lecisz marna swoboda coś tam znów klecisz wśród gestów spięty pienisz jak cola wskrzeszasz kumpla mola dziur prowodyra w szafie Ja bydle co por...
cofając czas nie żal mi ran tratw mej opoki dryfują w ego nie odstępując na oceanie mętnej pamięci i gdy oglądam stare portrety zamykam w sobie album uniesień ruszam do przodu
Słońce wisiało na krawędzi horyzontu. My jak wampiry wisieliśmy razem z nim głową w dół. Nie podnosiliśmy wzroku, jedynie tylko otwieraliśmy oczy na sprawy, które okrywała noc.
nie ma już płyt są tylko kody praktycyzm posiadł nowość są latające schody jest wirtualne życie kobiety samochody blisko im do Burtona w nieznane idą płody przemiana wody w ropę jak w Kanie wody w wino jest wizją ludzi...
Zawieszeni na granicy bez drogowskazów, dowodów tożsamości, wałęsają się we mgle. Powoli kołują jak kruki. Pamięć zasnuwa ich odporność. Kiścią białych słów gładzi skronie. W okolicach gdzie łopot gubionych piór budzi pora...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.