zaczepiasz linę o kontur chmur by znaleźć się w siódmym niebie to takie oklepane łowić synonimy pomyślności nawet nie wiesz że ciągłe pragnienie ściąga szaloną ulewę
:)))
W wolnym czasie piszę.
Utwory autora
urwałeś się choć tak mocno trzymałam za tobą chmura testosteronu przede mną nieprzespana noc wymieniasz nasze chwile na drobne zatapiasz statki w białej pianie zaciągasz w umysł szary dym od zawsze myliłeś n...
nie potrzebuję kochanka by ścielił mi łóżko komplementami pił toasty za moją urodę kąpał krewetki w białym winie wypełniał wazony wyznaniami by parzył mnie rozgrzanym spojrzeniem wolę iść z tobą boso po...
chciałabym nie bać się samotności którą życie wciska między fotografie dni pochmurnych gdy trzeba zmierzyć się z drabiną lęków istnieją materie które tylko tobie rzucają wyzwanie losowo bez powodu w lesi...
zbieram ustami magię nagiej nocy resztki zgrzanych słów zmysłowych gestów obnażam palcami rozrywając guziki do wnętrza lazurowej koszuli oplatasz mnie dłońmi bezpiecznie chowając twarz w pachnące włosy po zmroku...
obezwładnił mnie owijając bluszczem ciasno i solidnie wyplewił z myśli żywe fantazje trwale i dozgonnie zamknął w słoju ogłaszając nabycie kobiecości za niewolę sprzedałam siebie pasywnie za pozorny brak sa...
skubać płatki kocha szanuje ubóstwia leżeć licząc obłoki wspólnie zdobytych chmur spać całe dekady przeciągając się z rozkoszą śnić lenistwo nie jest grzechem tylko w twoich ramionach
pod załamującym się światłem gdzie na dnie psyche osiada mgła zmysły sieją euforię goryczy mieć nie znaczy posiadać czuć nie zawsze na wieczność pragnąć z rosnącym niedosytem po kropli po krztynie ideą nami...
to nie był atak a ty śpieszysz z odsieczą wytaczasz działa kule gniewu pociski krzyku między słowa wtykasz ładunki pachnie wrogością czekam w okopie spijając słone krople słodkie wspomnienia trwa walka przegranyc...
wspinać się wysoko nad kresy na palcach po białe fajerwerki szukać uznania w lesie pełnym zbutwiałych drzew i suchych igieł spoglądać w lustro by widzieć tylko narzucony płaszcz niszcząc kolejne kartki paląc za...
zagubiłam się w tobie od pierwszego dotyku tak spontanicznie beztrosko tonąc w twoich dłoniach istniejąc w żarze czułości jak niewidoma błądząc od słowa do gestu zauroczona niewiadomym finałem porywu odczuwanego szóstym...
dążąc do spełnienia nieustannie płodzimy błędy burzymy mury o których nic nie wiemy depczemy księgi nieprzeczytane topimy sentencje które nie zapadły głęboko tak bezsensownie bez opamiętania żłobimy w umyśle...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.