← Marsik86
Utwory
M
O lawinie
Niewinnego krzyku
W górach
Nie zrozumie lawina
Co na jego dwięk
Poruszona w swych posadach
Spływa kamieniami
Ze swych szczczytow
Slowa:
Nie chciałem
Nie wiedziałem
Nie miałem takiej intencji...
4
1
M
O zwierzęciu co zdychało
Do zwierzecia co zdychalo
Dwóch sępików sie zlecialo
Jeden gruby, miły cały
drugi szczuply lecz zdretwialy
Tlusty krzyknal w dobrym tonie:
Przeciez nic ci dziś nie zrobie.
Pokaż nam swe słabe s...
0
0
M
Z dnia na dzień
Z dnia na dzien
Zakwitly kwiaty
Zamienil sie w cud
Tamten suchy zakatek
I lament
spadajacych lisci
Zmienil się
w radosc
spiewajacych ptakow
I chcac nie chcac
Zrywasz owoce
ktore Bog da...
0
0