,,Mam przy sobie kilka wad'' Patrzę dziwnie na ten świat Nie przejmują się mną wszy Brak perspektyw świat jest zły Czy może jestem tak jak wąż Ślizgam się po nożu wciąż Czy może alienacja ta Ze mnie zrobi psa Ne widzę...
Tina Landryna fajna dziewczyna wredna i paskudna czasami okrótna. Artystka, poetka, wokalistka, kompozytorka, malarka, rysowniczka, zagorzała orędowniczka pokoju na świecie. Pochodzi z Landrynkowego Gaju. Swoją przygodę z muzyką rozpoczęła bardzo wcześnie, już w łonie matki śpiewała suity do wolności. Gdy przyszła na świat rodzice niedowierzali jak to małe landryniątko sobie radzi z tabulaturami oraz komórką, w której była zamykana za swój nieposkromiony temperament. Osamotniona ćwiczyła godzinami, wydawała dźwięki nie z tej planety, aż zobaczyła na niebie pierwszy raz Ufo. Objawienie, jakie doznała doprowadziło ją w świat, w którym zatracała się coraz bardziej i mocniej. Z małego skromnego autsajdera, wyrastała na gwiazdę, w swoich piosenkach mówi o bólu, rozstaniu, miłości lesbijskiej, transseksualnych przemianach, Płodna wydawała w kanałach podziemne egzemplarze poetyckie, za to była nie raz krytykowana. Już jako 5 letnie dziecko wydała i nagrała singiel ,,Stodoła’’, w kwaskowo-psychodelicznej atmosferze. Sukcesywnie zdobywała swoje grono odbiorców na piknikach, pod budką z piwem, na squatach. Na dużej scenie zadebiutowała pierwszy raz w Chaszczach Leśnych utworem ,,Ja suka’’. W nagrodę otrzymała galon bimbru oraz wstęp do okolicznych teatrów, w których rysowała swoją historię. Obecnie współpracuje z wiejskimi poetami, kloszardami, trędowatymi i pomazańcami odszczepionymi od rzeczywistości.
Utwory autora
Wolniej nie pobiegniesz nie pobiegnie ona Za nią zasunęła się brudna zasłona To wyścig tak ich od siebie odsunął Gdy była ona sama on był i z inną dziunią Pamiętają to koledzy spod sklepu Pił on browar i spalił kilka petów...
Bolała mnie mocno pustka i samotność, porzucona, bita, tak jak stara kość. Tylko w kątach wyłam i skamlałam z głodu patrzyłam czy przyjdzie ktoś po mnie od wchodu. Słońce zachodziło i zlękniona byłam, czy to wtedy może pierwszy ra...
Tak jak większość różowych landryniątek nie spodziewałam się, ani nawet nie podejrzewałam, ale to było dawno, kiedy byłam mała. Stanęłam bezsilnie rozkładając ręce, wcześniej trzymałam je w swojej sukience. Wściekła i brudna jaka...
pozornie się zmienia w szarości nabrzmiewają struny w południe rano i w nocy zmienia barwy ulotny wstrzymywany przez cywilizację odparowuje
nie było konieczne nie było konieczne to brudne powietrze drażniło mocno w nos żal i gwałt gwałt i żal piana na ustach pomału wychodzimy z rodzinnej hipokryzji pomału wychodzimy z rodzinnej arogancji smród i brud...
zagramy w bierki zagramy w warcaby zagramy w pokera później czas pokaże powinie się znów noga i spadniesz po schodach w głowie się już nie mieści zaciśniesz swe pięści
Gdzie jest smutek tam jest głód Gdzie jest żal tam jest smród Gdzie jest szarość tam jest płacz Gdzie zgnilizna tam jest kat Nie wolno nam jest czuć i myśleć Nie wolno nam być tym kim chcesz Nie wolno nam patrzeć prosto...
Tym razem autorką tekstów jest Beatrix W. Zaśpiewany, wyprodukowany i zaaranżowany muzycznie przez Tinę Landrynę singiel składa się z trzech piosenek. Znaleźć można na nim teksty pod tytułem: Sambo, Wartość w hurcie oraz Lepieje...
na granitowych schodach w pożółkłym ubraniu siedziała mała dziewczynka dłonie skulone i nóżki z lalką tak jak ona miała pokaleczone uda kiedyś miała rodzinę lecz sen się skończył gdy dorastała kiedyś miała rodzinę nie by...
gdzie jest radość pośród skał czy to nicość goni teraz nas gdzie jest słodki powiew wiatru czy to może znowu jest lato gdzie jest niebo w którym miłość jest zniszczona przez wino gdzie są nasze piękne pieśni zapisane w kłączac...
https://www.youtube.com/watch?v=q8ouL9YWJIc&feature=youtu.be
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.