Przejdź do treści
SŁOWA I ICH AUTOR
C
copelza

copelza

Częstochowa · W serwisie od 2010

– Dobra, dobra – JESTEM MESJASZEM! (tłum) – Jee! Wiwat Mesjasz! – A teraz się odpierdolcie! – Jak mamy się odpierdolić, o Panie?

Włóczyłem się nikomu nie wadząc, aż tu nagle on się zjawia i mnie uzdrawia. Byłem dobrze zarabiającym trędowatym, a stałem się bankrutem bez środków do życia.

CZYTAJ

Utwory autora

Tu

Mitologia

wydawało się że potrzebują tylko okazji małej iskierki na rozsypane prochy rzuconej z premedytacją albo nawet od niechcenia byle celnie w środek falującej gorączki z daleka jęzory płonących języków nie sięgały jeszcze pod...

przyszły rok był wspaniałym towarzyszem nie drażnił parszywym słowem nie gnębił wielkich i nie dawał maluczkim pochylmy więc nad nim nasze główki panowie bo wart był tego co nam przyniósł i ofiarował cześć jego po mięcie...

stracone

O życiu

gdyby się nie nażarł jak świnia oba kociaki otarłyby się o godność po wielokroć a tak jedynie darli sierść bez większego zaangażowania może jedynie z zapyziałą pamiętliwością tu kłaczek tam parszywe knurzysko w końcu poszł...

mamy omamy

Inne

chodzę po wodzie i plusquam perfekt we własnym zakresie zdzieram o fale solone sandały jeszcze kusze nie wyparły łuków a już na głowę zamienię bełta i gulgota to sól właśnie jest wiecznym życiem stąd relikwie dla słabyc...

Marsz! Naprzód marsz! Przerobimy wasze życie w farsz… Krok! Równaj krok! Zamienimy wasze życie w mrok… Zabij Wroga Cudnież Mija Droga Nasza Droga Pani Śmierć Jest Sroga Chroń! Wierną broń… Żeby nią, gdy zwątpisz, palnąć w...

katharsis

Inne

było spokojnie piasek przesypywał się bez celu kamienie były twarde a podbrzusza miękkie dzisiaj zza płonących szyb nie widzę mojej pustyni mówisz olej skalny wylewa się z naciętych wrzodów

protezy

Inne

nie wystarczy amputować pamięci szczypać i swędzieć będzie każdy fantom tam na kępach turzycy skręcone truchło pluszowej kaczuszki biała koszula warta jednego życia bardziej zdziwienie niepewność pewność łopot za oknem ka...

w cis

Inne

wtopiła się w kamień połamanych zboczy pazurami darła skórę nagich skał po to żeby mogła spływać jak co roku rzeźbionymi łzami szara mgła skłoniły się brzozy nad rozlanym polem zadygotał z zimna zapuszczony sad nawet stary...

SŁUCHAJ

Muzyczne interpretacje

Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.

6 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie