wydawało się że potrzebują tylko okazji małej iskierki na rozsypane prochy rzuconej z premedytacją albo nawet od niechcenia byle celnie w środek falującej gorączki z daleka jęzory płonących języków nie sięgały jeszcze pod...
– Dobra, dobra – JESTEM MESJASZEM! (tłum) – Jee! Wiwat Mesjasz! – A teraz się odpierdolcie! – Jak mamy się odpierdolić, o Panie?
Włóczyłem się nikomu nie wadząc, aż tu nagle on się zjawia i mnie uzdrawia. Byłem dobrze zarabiającym trędowatym, a stałem się bankrutem bez środków do życia.
Utwory autora
przyszły rok był wspaniałym towarzyszem nie drażnił parszywym słowem nie gnębił wielkich i nie dawał maluczkim pochylmy więc nad nim nasze główki panowie bo wart był tego co nam przyniósł i ofiarował cześć jego po mięcie...
gdyby się nie nażarł jak świnia oba kociaki otarłyby się o godność po wielokroć a tak jedynie darli sierść bez większego zaangażowania może jedynie z zapyziałą pamiętliwością tu kłaczek tam parszywe knurzysko w końcu poszł...
chodzę po wodzie i plusquam perfekt we własnym zakresie zdzieram o fale solone sandały jeszcze kusze nie wyparły łuków a już na głowę zamienię bełta i gulgota to sól właśnie jest wiecznym życiem stąd relikwie dla słabyc...
Marsz! Naprzód marsz! Przerobimy wasze życie w farsz… Krok! Równaj krok! Zamienimy wasze życie w mrok… Zabij Wroga Cudnież Mija Droga Nasza Droga Pani Śmierć Jest Sroga Chroń! Wierną broń… Żeby nią, gdy zwątpisz, palnąć w...
ranny z ciebie ptaszek plastry i bandaże są tylko przykrywką idealną dla sennych melodramatów herbata zagrana jeszcze raz plami nieskazitelność marynarki to ostrza wbite w spięte żebra nie kłamią sam
potknąłem się o mały włos sterczał na pasach na zielonym facet za mną śmiał się kiedy go podnosiłem w kieszeniach szczęknęły odwiedzione skórki bananów
było spokojnie piasek przesypywał się bez celu kamienie były twarde a podbrzusza miękkie dzisiaj zza płonących szyb nie widzę mojej pustyni mówisz olej skalny wylewa się z naciętych wrzodów
toczą oczy łzy jak grochy co ze strąka wyłuskane i szparaga też zamoczyć już najwyższa pora na wywarze w wielkim garze mało mi zostało z marzeń o kotlecie bo serwują tylko kalafiora jak pomyślę aż mnie ściśnie myśl co tłoczy s...
nie wystarczy amputować pamięci szczypać i swędzieć będzie każdy fantom tam na kępach turzycy skręcone truchło pluszowej kaczuszki biała koszula warta jednego życia bardziej zdziwienie niepewność pewność łopot za oknem ka...
wtopiła się w kamień połamanych zboczy pazurami darła skórę nagich skał po to żeby mogła spływać jak co roku rzeźbionymi łzami szara mgła skłoniły się brzozy nad rozlanym polem zadygotał z zimna zapuszczony sad nawet stary...
Mili państwo, pośród licznych opowiastek satyrycznych, z których nieraz miły słuchacz mój się śmiał, nie publikowałem słodkiej i niegłupiej anegdotki o facecie, który ze mną w szachy grał. Choć niewąsko był obryty, znał r...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.