to tylko kilka płatków zatkniętych na zielonym badylu Mizandro biały gołąb nasrał mi na głowę w języku Kajenów szlag trafił wszystkie oliwne gałązki odbija się teraz śmieciowym żarciem jedno magiczne słowo przez ćwierć czy...
– Dobra, dobra – JESTEM MESJASZEM! (tłum) – Jee! Wiwat Mesjasz! – A teraz się odpierdolcie! – Jak mamy się odpierdolić, o Panie?
Włóczyłem się nikomu nie wadząc, aż tu nagle on się zjawia i mnie uzdrawia. Byłem dobrze zarabiającym trędowatym, a stałem się bankrutem bez środków do życia.
Utwory autora
biały z błyskiem w oku dzień pod mokrym pędzlem jakaś odmiana
wierzysz w latające dywany naiwna to stado pochłoniętych godowym tańcem garbatych aniołków bezwolnie tkają fale nalotów parzą się w ultrafiolecie boga i nie interesuje ich podział są jednością a my nieloty obdarzone sk...
nie widzę tła w kolażu barwnych plam rozmywasz każdy kształt te jasne są odkryciem nagich prawd z naciekiem brudnych rąk a w środku zawsze jakaś twarz od grubej kreski spływa pot i usta wykrzywione jak kolejny odpra...
kiedy żona już ci nie daje bo wyglądasz ciut obrzydliwie pozostaje żyć niecnotliwie przecież ciągle jeszcze ci staje chociaż dawno wypadły włosy a kolano chcesz mieć pieszczone odpuść sobie frajerze żonę i zaliczaj na bok...
francuz uderza raz zażywszy hiszpańskiej muchy nikt inny nie robi takiej jak francuz rozPierduchy
wysoka blondynka z okolicy Tłuszcza od lat jak jest lato pod lasem się puszcza czy puszcza się lasem sam nie wiem bo czasem przez las jak jest lato się puszczam prawdziwy katolik co mieszkał pod Zgierzem zapragnął zbliże...
przez lata rzeka niesie materiał odkłada go w ujściu tworzy rozległą deltę z tysiącem wysp dla rajskich ptaków ryb i krokodyli czuwa nad tym książę przypływów dzień w dzień zbiera okruchy życia w zamian zostawia świeże tchn...
kiedy wysoka fala zabiera cały dobytek ludzie kopią kanały ulgi idealne na nadchodzące lata suszy cieszą się jak dzieci z każdej kropelki deszczu kiedy spękana ziemia rodzi kamienie ludzie kopią rowy melioracyjne wstrzymu...
rozkłada nogi szybciej od światła dworcowa panienka w różowym nosie gotowa do szybkiej jazdy otwiera bramy wszechświatów bez zębnego rozkładu
kiedy jeszcze był młodym pomocnikiem ogrodnika poprzysiągł sobie wyhodować czarną różę krzyżował szczepił doglądał i pieścił w sobie to marzenie przez niekończące się zimy otoczył wysokim murem różany ogród a wkrótce nadszedł t...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.