żyję uczciwie a przynajmniej się staram raczej wstaję rano chodzę do pracy od lat jedną drogą kamienie są na niej już tak wyślizgane że można się w nich przejrzeć dbam o dzieci żonę dom pana boga nie proszę o wygraną...
Utwory autora
zakrzywienia czterech pór roku wydłużone etapy nieśmiertelności jak guzik naciśnięty dla wybrańców interpretują upływ czasu póki ujęcie trwa starość nie musi być pomarszczona z wyboru gdy pomimo upływu nie widać zmian a...
kiedy otwieram oczy lub dmucham na spadający liść kulkopisem chwytam myśli w wiersze poszukując odpowiedzi inny początek ukryty skrzętnie za krawędzią przedmiotów gdy topię wzrok poza horyzontem jestem pewien że dalej...
przez głęboki sen przebija twój strach solniczka przy lampce na wypadek oczu konieczność poranka cisza nikt nie da więcej za oknem pada obojętność pięknie wyglądasz w gołębiach z brązowymi oczami jesteś jak duch...
w moim szkicowniku tam gdzie rosną dzikie róże wytwarzałem światy w wersjach roboczych dla ciebie rysując klucze zmagałem się z zamkiem pachnących listów by otworzyć powoli drzwi i wpuścić jej blask do środka rozkwitła do...
kiedyś zbyt dużo ciebie na ustach aby zamarzać w kierunku światła malinowe alter ego przyprawia rogi w twoim stylu przypominając jednocześnie uniesienia na czerwono interpunkcje odczuwania wewnątrz wnętrza kiedy wszystk...
wędrując po krawędzi słowa wyciągasz myśli z kieszeni plecaka nie otwierając ust malujesz majowe dni wierszem o zapachu kolan i konwalii w pewnej odmianie wyobraźni zastałem cię na zieleńcu podobno oczy masz niebieskie b...
kiełkując kolorami wędrowałem pochowany w dylematach na wypadek kamienia zaopatrzony w halucynacje z drogi do edenu zboczyłem o sześćdziesiąt dziewięć stopni mimowolnie rekonstruując odcienie nocy pod obronę nieba ubra...
z premedytacją lecz wbrew samej sobie roznieciłaś ogień na moście widzę cię jeszcze na przeciwległym brzegu stoisz smutna pozostając w symbiozie z płaczącymi wierzbami słyszę zagubione myśli fale doskonale rozchodzą si...
kołysząc piramidy jak słowa na wietrze o pierwszej w nocy interesownie poprawiasz wizerunek wmawiasz mi że to był tylko kolega który poczęstował cię kawałkiem łóżka kiedy przesypywałem piasek by odnaleźć twoje perły na pus...
kiedy przyjdzie dzień przypomnę delikatne dłonie jak myślisz czy anioły sprzedają odczucia zamówię na wynos pełną tacę dla nas przecież taki dotyk nie może przejść obojętnie koniecznie powinien się przepoczwarzyć nie pot...
w twoich futrynach bezwstydnie skrzypi nowy wiatr intymnie romantyczny plądruje każdy zakamarek oddajesz skąd sie wziął nienazwany jakim prawem tańczy we włosach plotąc trzy po trzy jak pijany jaki podśpiewując piosenk...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.