dla profesorów koneserów krytyków sztuki i innych mądrali śmieszne zadanko z podstawówki neurony lekko wam rozpali trzy drużyny każda gra z każdym kto z jajogłowych powiedzieć umie po ile spotkań rozegra każda i ile mecz...
Utwory autora
zaufaj przestań się bać asekuracje nie są wskazane mówisz nie pędź poczekaj zróbmy przerwę na afrodyzjak wypiekasz pierniki nie kosztuję dialektu góralskich przyśpiewek też nie rozumiem zapisz mnie po drugiej stronie t...
idę tak mało wiem o poezji wy tak wiele potraficie sprofanować każdą porę wyobraźcie sobie jesień ubraną w liście wysiłkiem małego robaczka usychają i spadają tworząc klimat bez niczyjej pomocy dają mu chwile jego chw...
gwiazdą potrafisz bezdyskusyjnie stawiam moje własne ciało kobieto na cokole pożądania świecisz napromieniowana naturalnym wdziękiem rozlewasz zmysłowość po udach głębią oceanów wśród demonów nocy klejnotem wszystkich...
nad ranem teleportowałem doskonałość refleksją jedną z wielu o pasującej połówce soczystego jabłka jadłem kromki chleba naszego niepowszedniego śniadaniem obiadem kolacją trzymałaś ufność w splocie dłoni było mało a pocał...
rozpładza w wersy wrzuca myśli z czapki prosto przelewa na celulozę gorący kulkopis wrze war pod kopułą nie ma dosyć co w głowie piszczy trawą zielone przetwarza wyobraźnią w nadzieję upycha zbiera plon równinami opętany...
miłość sztuką od kuchni wysterylizowana prosto i krótko w obliczu piekieł potrafi nie aniołem budować twierdze z ostrokrzewu nieporozumień stawia trudne decyzje znakami zapytania u podnóża gór powoli przestaje oddychać odch...
bajką na wietrze przesiąkasz w pełnię księżyca a ja ci mówię że jestem po drugiej stronie tego co piękne nie widać oczami zachwyconymi połykasz wersy o białych koniach czytaj we mnie
cichutko bez kontrastu śpiewasz niebieskie kołysanki pisząc list lewa ręką jedno słowo za oknem wrony kraczą że się nie uda a ty nalegasz na strach by pozwolił skończyć zapis na spacer bez medalika idziesz pod wiarę gdz...
w idiotyzmie trwania wziął był i się zakochał różowym szlakiem mknął nie bacząc na znaki złapany na lizaka przysięgał mówić prawdę i tylko wyrok brzmiał winny szaleństwa
kiedy karta odwraca przychodzi czas że myślę dlaczego nocą niebo też jest błękitne a miłość chodzi w sandałach po śniegu zastanawiam jak wytłumaczyć pustkę co kryje na dnie ars amandi i o czym myśli kobieta w ciszy ram...
jesteś zmęczona pozwól że zacznę od stóp kiedy skończę pocałunkom zabraknie tchu
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.