przychodzę do ciebie moją nocą moimi marzeniami a ty przecież i tylko śpisz dotykam cię moimi snami i pocałunkami a ty przecież i tylko śpisz a ja boję się że się zbudzisz i poznasz moje marzenia
Utwory
czasami się budzę ale zwykle przesypiam moje życie moje ja kiedy się budzę myślę zawsze że za późno że szczepionka nie dotrze a jeżeli to jest nieskuteczna i wtedy staram się znowu zasnąć by zapomnieć te straszne obr...
kiedy wchodzę na drzewo płonę i patrzę krzywo wszystko jasne palenisko gaśnie będzie tylko zimniej ciemniej i przaśniej
pora zwijać się jeszcze tu i tam szczypta melancholii i wiśniowy sad zbieram się do drogi znów będzie faux pas haki na widoku w rozmowie en face
krwawy rycerz halabardą wprowadzał pogardę w czyn imię jego wykradło z piekła ogień i dym każde słowo którym płacił za krew dziś historia nazywa genealogią drzew moje korzenie drążą skałę krwią bizona poma...
w twórczym transie tasakiem przemodelowałem dno garnka i mopem rozczochranym wdarłem w wyrąbaną szparkę to seksualne studium cisnąłem z balkonu krzycząc "chuj z preludium" nie trafiłem do nikogo mój a...
potykając się o drób dobiegłem obory gdzie oddałem wśród krów treść wieczoru następnie rzuciłem kota psu na budę wszystkie świńskie ryje omijając cudem przebudzony rano w gnojowicy mojej czy nie mojej nie d...
zadumany nad głębią ostatniej spacji poczułem zew win ruchem korkociągu wykręciłem z czaszki: "napisz kurwa i giń" w supłach zdań gonię w myszkę krakowsko-częstochowską oferując jury ilość gnam scalaki w zero-j...
usypujemy pustynię z mnogości zer po przecinku zamiast nawadniać w imię zaokrąglonych wyników potęgujemy obrazy w kształt leżącej ósemki nie znajdując wyrazów na wyciągnięcie ręki
przeciągają kabel krowa z baranem ona cięlęcym wzrokiem w ekranie on po klawiaturze bryka nieposłusznie czasem popuszczają efekt? cieplarniany