pozwól mi zasnąć wtulając się w twoją miłość jak w bezpieczne i ciepłe gniazdo zaczekaj na mój głęboki spokojny oddech uśpij mnie cicho szemrzącymi słowami brzmiącymi jak miarowy oddech górskiego strumienia ukołysz wyra...
Najwięcej mówią o mnie moje wiersze... ;) A tak po za tym w miejscu, gdzie kończą się plecy mam pieprzyki ułożone w kształt znaku zapytania... ;) I niech tak zostanie... :)) Wieczna niewiadoma...
Rozległe, głównie humanistyczne. Wszelkie piękno zaklęte w poezji, naturze, muzyce, sztuce, drugim człowieku... Zawodowo literatura, psychologia. Hobbystycznie- teatr, fotografia, turystyka. Z uprawianych sportów pływanie, tenis stołowy.
Utwory autora
,, z pożegnań rodzi się czas/ skradziona pamięci cisza" ( Krzysztof Ciereszyński ,,żarliwość") nagle tak cicho zrobiło się we mnie pociąg odjechał padający śnieg litościwie przykrył bolące miejsca zost...
w bezmiarze zimowego morza widzę okręt przedzierający się przez mgłę właśnie wraca do portu a my wciąż w drodze popychani przez zmienne wiatry dryfujemy zagubieni 22 I 15 r.
jak wyjść na pustynię w ruchliwym mieście wsłuchać się w ciszę w nieustannym hałasie trąbiących aut dzwoniących tramwajów bijących na alarm karetek usłyszeć GŁOS w kakofonii dźwięków *** chces...
na złocisto-seledynowym liściu lśni w tańcu kropla deszczu niczym brylant przegląda się w niej słońce na niebie podwójnym łukiem triumfalnie rozpościera się tęcza jesienny znak pojednania
miodowe jesienne barwy przykładam do serca jak plaster na rany
coś skądś przyszło rozbłysło chwilę zostało porwało i uleciało powróciłeś do rachunków kont i bilansów
są we mnie obok siebie tak odległe i bliskie jak dwunasta i pierwsza na tarczy zegara *** myśli biegną do ciebie i gdy są już tak blisko że wydaje się iż utoną w prawdzie odbijają się nagle jak od lustrzanej tafli ro...
,,Budowałem na piasku I zawaliło się. Budowałem na skale I zawaliło się. Teraz budując, zacznę Od dymu z komina." ( Leopold Staff,, Podwaliny") a co jeśli dom budowany tęsknotą także się zawali? jak zbudować go we...
powiedz mi coś o łzach które byłyby jak urodzajny deszcz tylko nie mów o rozpaczy opowiedz o wietrze który litościwie osusza pot i łzy ale nie mów o huraganie zatapiającym okręty na wzburzonym morzu życia opow...
mieliśmy karmić się miłością jak chlebem a sypiemy sobie sól na rany * tytuł zaczerpnięty z czarnej komedii USA z 1997 r. w reż.G. Armitage
muzyka deszczu sączącego się po spękanych murach i płatków śniegu opadających na bruk ulicy zgrzytliwy dźwięk pordzewiałych ,,kolii" z żelaznych łańcuchów i kojący szum wiatru w drzewach o liściach w kształcie serca...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.