czuję żar twoje usta wiążą nie pozwól odejść kiedy pokusą prowadzona wyrwę się z uwięzi zaciśnij kajdany poddam się wiem że w twoich dłoniach nie zatęsknię za wolnością jesteśmy całością
Utwory
przy blasku księżyca omijam świat kołysząc się w nocy jak ślepy ptak układam myśli w istnieniu krótkim na czas poznania życia
w różowej piżamie przyjemnie leżę patrzysz ja płonę gasisz spojrzeniem a chciałam być gorącą
jeden łyk nie ugasi pragnienia pocałunek na pożegnanie pozostawia smutek zasuszony kwiat między stronami wypłowiałych zdjęć pamięta deszcz i zapach porannej zorzy ślady przed drzwiami nie usłyszałam kroków byłeś zaw...
na zielonej łące galopują konie wzbijam się w powietrze w słońcu pozostaję
zasłaniasz okno dotykając ciemności uwalniasz ręce staje się gorąco zdejmuję koronki przecież nikt nie widzi
muskają nogi rozpalają zmysły tylko bez sukienki mogę przeskoczyć ognisko
opada koszulka falują piersi kołyszę biodrami oblizujesz usta plączą się rajstopy odsłaniam pośladki nie odwracasz wzroku koronkowe body zrzucam na podłogę wpadam w twoje dłonie
zachłannie otulasz w dłoniach ciasno i ciemno daj rozprostować kości nie jestem zabawką śpiewasz o białym misiu wyciskając łzy mam dosyć takiej miłości
na szyi ślad zaznaczasz raz i dwa cmok usta zatarły szminkę pozostał smak cmok całujesz dłoń czuję się damą cmok stopy figlarne zatańczą na pewno cmok rozpinasz stanik mogę odetchnąć stop nie bądź nachalny nie pr...
na łące świerszcze bzykają do wieczora snuje się czas w zbożu ukryję kolana z makami połączę usta czerwieńsze przyniosę na próg i wrócę do kłosów szumiących zwabiony zapachem traw odnajdziesz mnie nagą uśpioną obudzisz cał...
smaruj nie tylko plecy nakremowane pośladki błyszczą i stają się gładkie smaruj bez wstydu smaruj po całości jestem śliska lecz nie wymknę się z rąk przecież leżymy na piasku a fale namawiają do miłości więc zanurzmy się...
chłodem zawiewa przynosisz ciepło w czerwonych ustach smakuje cisza kropelką rosy gaszę pragnienie gdy głaszczesz włosy
namaluję dwa ciała w jednej ramie się zmieszczą okryte cieniem obnażając łóżko czerwienią zalśnią usta połączone zapomną o wstydzie zdjętych ubrań powieszonych w szafie tylko obraz zostanie na ścianie
w niebieskiej pościeli położona różowa cała zmienia kolory z tobą złączona
ma piękne oczy otwiera zamyka nie płacze kiedy wyjmuję spod powiek niebieskie dzieli się ze mną i nie widzi że ja mam też jedno
światło wibruje staję się gorąca unosząc biodra ciebie oczekuję na jawie bardziej słychać oddechy teraz chcę złączyć wilgotne usta
w białym śnie gubi pióra zbieram wpinając we włosy unosi skrzydła wytraca prędkość zostaje ze mną