"dobrzy ludzie błogosławcie zdarzenia które przeszły błogosławcie i te co przyjdą " - J.Czechowicz dusza w pokorze niebo rozkrwawia drzewa stygmaty w bandażach jesieni usta pełne dżdżu oczy jak świtanie chłód po...
nikt ważny
wszytko co ma dla mnie wartość
Utwory autora
już nie zbieram liści brodzę niepewnym szelestem próbuję dotrzeć do drzew wspiąć się na górę świata złapać wysoko trzeci oddech już nie do biegu lecz zwykłego marszu
w schowku po lewej trochę pszczół i miodu do zatarcia śladów nieobyczajnego życia w słodkim wypieku niemało zakalca nie krzyw się nie zjemy go razem w osobnych celach popatrzymy przez okienko na swoje kolejne szczęśliwe...
spóźniłem się potoczyły się dni kołem fortuny stoję nagi jak midas zamieniam w złoto szare chmury i deszcz w palące krople
przypomina dzieciństwo owinięta wstążkami powoju usypia i pociesza wskazuje kierunek na drodze częstej troski pomarszczona jak dojrzała oliwka zawsze zmieści moją dłoń ręka mojej matki
powiedziała nie umiesz kochać drzwi przytrzasnęły palce rozpierzchły się myśli w drzazgi nie wiedziała iż spotkam kochankę w uśmiechu kolejnego dnia w jej ramionach poznam smak soli zapach jesiennych liści
z tobą odeszły moje monotematyczne oczy bez powiek i snu ułożone w poprzek torów serce czekające na ostatnie światło latarni w nowo zrozumianą ciszę czerwiec 2001
przyprószyłem włosy zleżałym popiołem pokruszoną namiętnością wygasłego ogniska brodzę w pamięci rozkopanym ogrodem próbuję rozróżnić dobre i złe moje i twoje dawno przeżyte nasze
w dwuwymiarowym świecie zamknięty w przestrzeni rozpoznawalnego dotyku schodzony bezkres nie mami odwagą zszarzałych emocji wrzucam kamień w środek posklejanych puzzli rozbite ponownie rozpaczliwie szukają swojego sta...
zgubiła brzoza liście spłynął jej cień rzeką spotkali się nieskrywaną żółcią w kielichu goryczy
trawy przykryte zimnem szron składa kostkę rubika na rżyskach pól rdzawy ślad lis bezszelestnie w jesień umyka układam myśli do snu mgłą okrywam troski szkarłatne powiedz jak dojść do krętej drogi żeby nie zbłądzić do ost...
nie śpią zimą pozbawione szelestu liści wydłużają swoje cienie trzymam ich zimne dłonie długo w noc
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.