Przejdź do treści

Wyję

O życiu

zawieszona w próżni, trwa bo tak trzeba... musisz, powinnaś! nie wolno! jeden, drugi, trzeci, czwarty środa po środzie od dnia pierwszego oddechu biała karta obleczona błotem gównem smrodem gnije...

zrobiłeś to dla mnie już teraz wiem, bo to był sprawdzian. co leży na dnie, tam pozostanie, bo wszystko ma swoje miejsce i czas. powiedz, że kiedy już zamknę powieki i obrócę się w nicość, wtedy mi powiesz, powiesz mi...

rozstanie

Inne

musisz już iść? naprawdę? przecież tak długo na Ciebie czekałam, byłaś jak nagroda za dobre sprawowanie miałaś trwać wiecznie miałaś być cierpliwa i łaskawa i nie zazdrościć ale mogłabyś szukać poklasku... tego było za mało...

Proszę, zostań.... Proszę, nie odchodź.... Dlaczego już nie jest tak jak kiedyś? Dlaczego nie potrafimy odnaleźć własnych myśli? Obiecałeś.... Że nie zranisz. Że wszystko będzie dobrze. Żebym Ci zaufała.... Milczysz.......

Nic

Miłosne

Czuje się ogłuszona Rąbnięta w łeb obuchem Łzy znieczulają nie ma głowy, więc nie ma też myśli nie ma też uczuć gorąco-zimno zimno-gorąco cud, że łzy mam jeszcze....

Pomóż mi.... otrząsnąć się z tego Pomóż mi.... nauczyć się oddychać jak dawniej Pomóż mi.... nauczyć się patrzeć Mu w oczy.... i żeby łzy nie leciały tak często no bo co się wtedy stanie z moimi płynami ustrojowymi?

funkcjonować! funkcjonować! wszyscy powtarzają, dasz radę... ale tylko Anioł Stróż wie, co dzieje się za zamkniętymi białymi drzwiami.... każdy dzień, kiedy musi pokonać samą siebie... nie ma maskarada trwa, jeszcze ki...

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie