cyklicznie wyznaczam granice tresuję cierpliwość nad wzgórzem oka i tak nieświadomie prostuję ścieżki wybieram w czym ci dzisiaj do twarzy diabli nadali niezręczność poranka kolczaste pryzmy cichych rozważań i te darmowe p...
cyklicznie wyznaczam granice tresuję cierpliwość nad wzgórzem oka i tak nieświadomie prostuję ścieżki wybieram w czym ci dzisiaj do twarzy diabli nadali niezręczność poranka kolczaste pryzmy cichych rozważań i te darmowe p...
nie dla niej złote łańcuchy z górnej półki małe drobiazgi poobwieszana czarnymi myślami stanęła w cieniu niezdolna uwierzyć w jakiekolwiek święta