Przejdź do treści

Dowód

Smutne
miałam cię przez chwilę karmiłam szczęściem z nadzieją witałam każdy dzień gdzie teraz jesteś... próbowaliśmy iść razem drogą wyznaczoną przez wiatr nic nie było stałe tylko nasza miłość ale pewnego dnia postanowiłeś odejść wypuściłeś moją dłoń szukałam cię... teraz zapach deszczu porannej kawy z mlekiem zimnej pościeli nad ranem pozostawiają mi dowód twojego istnienia
84 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie