Przejdź do treści

Jesienna codzienność

Melancholia
herbata miała dziś inny smak trochę goryczy skąpanej w porannej niepewności ubranej w jasne listki zerwane starannie ukryte pod naprzykrzajacym się smakiem hibiskusa za oknem kolory się rozmyły wiatr je potargał i domieszał więcej szarości nawet bezwstydny krzak chwali się szkieletem nie budząc już podziwu tylko odrazę coś się zmieniło nie pytając o zgodę nie oswajając dużo wcześniej ze smutkiem usilnie wpisując w pejzaż przemijanie i świadomość że nic się już nie powtórzy
68 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 4 lata temu
a tak chciałoby się zanurzyć w nieskończoność
i myśli niepojęte wczepić gdy do rąk pojete się lepi
na niepojętność słowa
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie