Przejdź do treści

Każdej nocy

tak kusząco smakujesz nad ranem kiedy słońce niecierpliwie panoszy się na horyzoncie by za chwilę cytrynowym blaskiem obudzić ptaki oddycham tobą w nadziei że to nie dzień a noc jeszcze tak odważnie rozświetliła niebo księżycem jak długo zostaniesz zapytać się boję kiedy odpowiedź tak oczywista staje się być porannym koszmarem odchodzisz na chwilę a kiedy dzień zaśnie burzysz ciszę wieczoru stukaniem do drzwi mojego domu ...tej nocy znów zostawiłeś żonę
71 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie