Przejdź do treści

Martwa laleczka

Smutne
odrzuciłeś mnie jak starą zabawkę zakurzoną lalkę której oczy nadal błyszczą i skrzą brokatowym pyłem wystarczyłoby tylko je przetrzeć lekko musnąć palcem ożywić nie chciałeś wolałeś udawać że wszystko jest jak dawniej kiedy ciepłe pocałunki głaskały nasze policzki a uśmiechy były szczere niewymuszone mogłabym tak dłużej lecz za bardzo boli zbyt mocno wrzyna mi się w skórę i zaciska uniemożliwiając oddychanie stałam się jak kamień zimna i twarda choć tak naprawdę nadal jestem tą laleczką tylko oczy już nie te same ogień się wypalił brokat zmatowił nas już nie ma a ja wciąż znikam i znikam
87 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 7 lat temu
dobrze ci zrobił … niefiasto..bo jesteś brzydka
leopard 2 7 lat temu
brzydko bardzo zrobił, albo to niedobra kukiełka ;p
zyga66 7 lat temu
bardzo dobry wiersz
Oskar Wizard 7 lat temu
Czasem bywa tak, że w chwili największej próby zawodzą nasi najbliżsi. Pozdrawiam.
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie