Przejdź do treści

Moje (nie)życie

Od siebie
mogłabym w umieraniu odnaleźć sposób ten jeden moment kiedy kończy się ból a zaczyna spokój jeśli otrzymałabym szansę by wrócić spróbowałabym od nowa ... codziennie umiera we mnie wiara malutkie cząstki wykruszają się zostawiając coraz większą dziurę otchłań która nigdy nie śpi wgryzając się pod powieki kalecząc resztki ściskanej w lęku rzeczywistości jeśli otrzymałabym szansę złapałabym oddech ​na dłużej by dotlenić poszarzałe myśli i zapomnieć o tym jak bardzo boli...
82 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
daroskwaro69 4 lata temu
Nie umieraj jeszcze , jesteś potrzebna. Oh , gdybym cię tyko poznał!!!
K
kaja-maja 4 lata temu
ale zawsze wracamy tylko w innym ciele w:)
A
andrew 4 lata temu
Po nocy zawsze jest dzień. Nie jest to sprawa nadzieji. Zawsze czekają na nas piękne przeżycia, jesteśmy przecież wspaniali, jedyni,niepowtarzalni.Twojego duplikatu nikt nie znajdzie, więc...
Pozdrawiam
kemot 4 lata temu
Odpuść. Zajedziesz się.
7 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie