Przejdź do treści

Mordercza skleroza

pięknie upadłeś przewracając dłonią flakon róże się rozsypały tworząc pogrzebowy wieniec woda skropiła twoją twarz jak letni deszcz nie padało tego lata do dziś nie mogę sobie przypomnieć gdzie cię pochowano rosły tam chyba brzozy może to były świerki śmierdziało świeżą ziemią nie dam sobie wmówić morderstwa ktoś o tak anielskiej buzi nie mógł przecież zabić nawet nie pamiętam jak upadłeś popychając cię odwróciłam głowę by nie patrzeć
64 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
świetny....! ostatnie dwie kradnę na Boga...kradnę...zmyślnie z artyzmem:)brawo:*
*Mystique* 11 lat temu
Dzięki:-) Helen
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie