Przejdź do treści

Przed świtem

przed snem zniewalam cię argumentami owijam w sieci jak swoją zdobycz kuszę syrenim śpiewem delikatnie podtapiam w rozkoszy odurzam do świtu nie jesteś bezpieczny kiedy kąsam twoją nietykalność strach wybucha w oczach pomieszany z drżeniem ciała dając mi chwilową satysfakcję czyniąc królową nocy jestem jak wampir wysysam resztki przyzwoitości zmuszam byś mi pokazał wszystkie tajemnice bezwstydnie otworzył je przede mną i stał się wolny tej nocy zanim świt nas rozdzieli być może bezpowrotnie
96 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

jaropasztii 8 lat temu
strach się bać. pozdrawiam...
M
mck49 8 lat temu
ochotę gdybym dobrze poszperał
to pewnie bym znalazł
ale o siły obawiam się że już nie te
abym był pokazał
całą moją głębie nieprzyzwoitości ;/
K
kaja-maja 8 lat temu
łaj to jakaś nimfa
syrenim głosem
Delfina przypomina
by powiedzieć
Choć do mnie
a rozkosz tobie dam
taką utopijną
taką której nie da ci matka
nawet żona jak ja
kochanka twoja w:):)
zyga66 8 lat temu
bladym świtem, jednym chwytem ;))
B
Grzech? Niech! Podoba mi się! ;)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie