Przejdź do treści

Ulotna nieśmiertelność

stawałam się lepsza to przychodziło jak spełnienie oczekiwany cud prawie narodzenie byłam jak słowa niezapisane jeszcze ulotna niestabilna świeża starałam się pozostać bytem doskonałym moja poświata się zmieniała przyjmując ciemniejszą barwę jak dym szczypała w oczy dusiła gardło kolejny raz mnie skusiłeś zachwiałeś moją nieśmiertelność
63 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
wyobraźnia pracuje... ;)
zyga66 11 lat temu
coś, jak walka na pograniczu, ciekawy
*Mystique* 11 lat temu
Dzięki:)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie