Przejdź do treści

Bartfilli XXI

O przyjaźni
Myślisz czasem jak ja zawsze Nim zasnę a słońce porankiem wrzaśnie Chyba już zgasłem Wyjścia z wczoraj dziś nie znalazłem Ahh jutro A jutro? Jutra nie ma Ani jednej przyszłości chwili Zabity postęp wśród letargu trwoniącej mnie i przyszłość teraźniejszości Czuje się coraz bardziej obcy Nie wiem kim jestem Być kim byłem nie potrafię Zgubnym poszedłem szlakiem Szczęśliwym z braku znaczeń Nie rozumiem tłumaczeń Znawców życia Oni nie wiedzą jak to jest być martwym i oddychać Znikać wśród uśmiechu karmiąc zimno samotności bezowocną nadzieją Oni zawszę się podzielą smutkiem swym Nie myśląc ile mroku w oczach tkwi Nie szukaj tu łzy To tylko piekące od przemęczenia oczy To bez znaczenia Jak brak przymusu istnienia Na siłę! Dziś wszystko jest wielofazowe Wszystko prócz mnie Wiadomego równania Złamane przykazania już dawno dodane jedenaste
80 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
Oni nie wiedzą jak to jest być martwym i oddychać' bo któż zna człowieka kiedy zapada w twardy sen i budzi się w:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie