Przejdź do treści

Dokazuj. Id.

Tęsknota
Zamieram wśród prawdy dawno zapomnianej Ożywiam wobec kłamstwa drogi mi danej Dziś i wczoraj Płakałem Nim ciało snu oddane Ma dusza w rozpaczy Skreślam byt Kolejnej nocy nad ranem Przepraszam... Nie zdołałem Podnieść wagi Słów co wypowiedziane Nie dałem również siły Rozmyć wątpliwości Ja jeszcze jeden naiwny co zagościł, zapragnął Resztką duszy nektaru z tego Kwiatu Ty aktorka na swej scenie Widownia głodnych żebraków Nie proszę, nie błagam Gaszę te nadzieje Uczucie przeliczone W twarz szczerości W oczu śmieje A twe oczy mi jak klątwa Rozpaliły ogień z wiór nicości Cena jej 1200 monet szczerości I tej prawdy już nie kupie Aktorko dwóch twarzy Pragniesz? Zabij! Dość mam sennych witraży Krucha dusza jak to szkło lutowane kawałkami Na twój obraz barwiony łzami Śmiej.... Aktorko jak z każdego szczerego ku tobie przekazu Jesteś cud Więc korzystaj Dokazuj Id. Dokazuj.
53 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Tigerka 14 lat temu
Udało mi się to zarapować :) Bardzo fajne! :)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie