Przejdź do treści

Oświecenie

O życiu
Sznur zwinnie dusi nadgarstki Dłonie jak schwytane w sieć zwierzę miotają się w amoku skradzionej wolności Akt bezsilności Pięści bezwładnie proszą Litości! Wargi drżące Nie krzyczące Zdławione przez strach Oczy nie chcą patrzeć? Ślepo tańczące Jak to tak? Brzytwa swym blaskiem Powoduję krzyk i drgawki Szybki świst jak błysk migawki Tu rzeki czerwone Tam morza i sadzawki I Wodospad z łez Ciepłe źródła potu Potem szept jak szum fal w tym potoku Tylko czas Nie możemy się obudzić To nie sen Próżno się trudzić Patrz Kanister i pistolet Mówisz nie? Więc ja wybiorę Oczy Twe wciąż szepczą sen Huk dopełnił Twoją rolę .....Od mnie podziw twej niekończącej się nadziei
54 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
zmień pióro na niebieskie :))))
ryty 13 lat temu
.....Od mnie podziw twej niekończącej się nadziei * - z ustów mych wyjmłeś ;D)))
-eduk(A)tor.artZ 13 lat temu
Wolę purpurę
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie