Przejdź do treści

W otchłani

Spadłem. I odbiłem się od dna Trzy razy plecami. Wstałem. I spojrzałem w górę Zamglonymi oczami. Leciałaś. Na skrzydłach świetlistych niesiona, Jak Anioł. Usłyszałem. W Twoich słowach było coś jeszcze. Żal, kłamstwo, gniew? Wiedziałem! Bo Ty nie przyszłabyś do mnie Tylko po krew.
63 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Blair 12 lat temu
ach te kobiety ... no zwariować można no :3
Anastazy Kruk 12 lat temu
A żebyś wiedziała... Kaftanik mnie czeka biały z supłem za plecami.
gizela1 12 lat temu
mam wrażenie Kruku że ci to pasuje :)
Anastazy Kruk 12 lat temu
Ha bycie szalonym bardzo sprzyja wewnętrznym przeżyciom, więc w sumie czemu nie:)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie