Przejdź do treści

Requiem

Egzystencjalne
Oddałem się Jej. Jej jedynej, która mnie pragnie. Podążam teraz ze łzą na spotkanie z ukochaną mą. Już mnie tuli czule, do piersi swej przyciska. Czułe słowa rzecze, szczęście, dobrobyt obiecuje. Usta nasze w czułym pocałunku się złączyły. Ona jedyna widzi me cierpienie. Ona jedyna dopomóż mi chce. Ona jedyna... mnie rozumie. Jedyna, która mnie... pragnie. Rękę mą ściska, chce abym za Nią podążył. Ochoczo udaję się z niewiastą moją. Dokąd? Nie wiem. Po co? Dlaczego? Ukochana szepcze, że powłokę moją odrzucić, precz, muszę abyśmy dalej podążać razem mogli. Pozbywam się powłoki mojej ochoczo, aby złączyć się z ukochaną moją.
82 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie