Przejdź do treści

Zakryte przez żebra

każdej nocy otwieram umysł na nowe doznanie które szykuje dla mnie przykre spaczenie mojego serca pewnego czerwonego dnia twoje milczące pytanie zagłuszy słowa innych i wypłynie przez usta zakryte przez żebra w rękach mam popiół płacz i milczenie chowam je kiedy idziesz odwracam wzrok przed jutrem wyglądasz jakbyś się wyśmiewał z pojawienia się rzeki lśniącej rdzawą czerwienią która zabiera życie znowu prowadzisz mnie naprzeciw mrówkom zbierającym się przy przekwitłych kwiatach lilii może już pora odejść wracają wesołe wspomnienia ze swoim uśmiechem trupów chciałeś hodować cuda ty topiąca się rybo
63 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
bardzo dynamiczna końcówka:) jak dzwon zabrzmiał wykrzyknik:)
gizela1 14 lat temu
końcówka przypomina mi czyjeś pisanie
Aspiryna 14 lat temu
Nie wzorowałam się na cudzym dziele. o;
PCP Go 14 lat temu
bardzo na plus metafory, coś w mej skutej duszy drgnęło
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie