Przejdź do treści

Zanim odejdę

O śmierci
Czy ludzie po śmierci się starzeją? Czy może są wiecznie młodzi? A jeśli tak, to powiedz, dlaczego? A jeśli tak, to cóż tego dowodzi? Czy stara, zmęczona życiem babka ma wspiąć się po niebiańskich schodach? Czyż krzyż nie pęknie jej z wysiłku, a serca nie zabije trwoga? A jeśli ciału wraca siła, a jeśli cofasz przeszłą młodość, to czy duch także się ożywia, to czy wraz z wiekiem zmarła mądrość? A może tyczy tylko ciała wypowiedziana anegdota i dusza wciąż zostaje stara, i wiek swój ziemski w sobie chowa? Przez czas zmęczona, w młodym ciele skryta trwać ma pośmiertnie dusza męczennika, lecz to nie ciało nawet bo bez krwi i kości, tylko powłoka nikła, uwiła z ziemskiej zażyłości. Bez ciała powiadasz, lecz z duszą, co smaku nie ma ni z pocałunku uciechy, i tylko uczucie przejmujące odczuwa, gdy zaleje ją w pełni miłość, bądź nienawiść. Puste to życie, puste przyrzeczenia, wolę ja zostać na wieki na ziemi, bądź bezpowrotnie w noc czarną się zaszyć, niż bez czucia dryfować w niebiańskiej przestrzeni.
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie