Przejdź do treści

Rozpaczliwa tęsknota...

Tęsknota
Kolejna, opróżniona, zielona butelka piwa napełnia się moimi łzami Kolejny mocny papieros przybliża mnie do Ciebie Mocna, poranna, czarna kawa jest symbolem mojej żałoby a ostrzegałam, że Twoim stanie się grobem... Zapomnieć nie potrafię Nie odpisujesz... Nie odbierasz... Adoratorów mnóstwo ale żaden równy Tobie Słucham jazzu... tak jak ty oczyszczam się z brudu... Twoje podróże bym zniosła Przecież mówiłam... miłość w klatkę nie zamyka Nie kazałeś się martwić intensywny czas Cię opętał ale wiesz że wariacki moment nigdy nie minie... Może znów usłyszę „przepraszam” nie chcesz mnie ranić nie chcesz wykorzystać jak inne wykorzystywałeś życie z Tobą kamieniem byłoby u szyi myślisz że bym go nie udźwignęła ale moje serce nadludzką ma siłę...
63 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Młoda 15 lat temu
pomysł jest, choć wykonanie (według mnie) troszkę gorsze. pozdrawiam :)
copelza 15 lat temu
straszne, rzucam picie kawy! ja chcę żyć!!!!! z grobu tak ciężko jest esemesować:(
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie