Przejdź do treści

Dzieci

Dzieci Mały biega po pokojach Wrzeszczy jak opętany Pokłady energii My-rodzice nie mamy już sił Gówna w pampersach, smoczki, klocki Zabawki, zdarte kolanka, oparzone łapki Poranne symulacje przed przedszkolem Wszyscy mamy dosyć Ale to nie koniec Wagary, fajki w piwnicach, wulgarne słowa I brak argumentu na ich argumenty A potem samotność i kartki z kanady „kochani rodzice w tym roku nie przyjadę na święta” I zostajemy sami Nasze kobiety z rozstępami My z wielkimi brzuchami Wycackani do cna Z kredytami i serialami Z dwudziestoletnimi autami Z działkami na których rosną chwasty bo nie mamy siły aby je plewić.
54 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie