Przejdź do treści

Góra

Stała samotnie Na uboczu, Rzucając złowrogi cień Na pustą okolice. Samotna góra, Nie do pokonania, Wyzwanie. Wspinałeś się, Krok po kroczku Wędrowałeś na szczyt A za Tobą podążały Kwiaty i śpiew ptaków. Każdy dotyk budził, Kawałek po kawałku, Górę do życia. Dotarłeś na szczyt, Dotąd nie osiągnięty, Rozejrzałeś się,podziwiając dzieło, Napawając się pięknem życia. Krzyknąłeś: jest moja! Ja ją zdobyłem! Po czym zabrałeś rzeczy I odszedłeś. Zabrałeś kwiaty, I śpiew ptaków, Zapłakała, Woda spływała strumieniami, Zamieniając się w rzeki. Zalała okolicę, Odgrodzila się od świata. Jej skały, Pokryły grube Pokrywy lodu, Zabijając nadzieję Na życie. Samotna góra, Lodowa Góra, Otoczona murem Ciemnych chmur. Rzucała złowrogi cień Na pustą okolice. Czekała na śmiałka, Co roztopi lód, Tchnie życie I zostanie.
132 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie