Przejdź do treści

Jesień depcze po piętach

Natura
Liście w różnych barwach opadają na ziemię, krople deszczu, pancerze larw, spadając tylko jako marzenia. Gdzie płynie strumień wiatru, gdzie życie odchodzi, jak ostatnia nadzieja. Nie byłoby jesieni w rzeczy samej, bez chłodu. Jesień wyciąga rękę, ku małemu dziecku. Biegnij, maluchu!  Szanse są niewielkie! Jesień woła, abyś biegł z ciepłem. Korzenie się rozwijają, biedactwo upada, nogi się wyginają, młoda dusza, pomimo wszystko, wstaje z ziemi. Ostatnia umiera nadzieja, lecz jesień depcze jej po piętach, na zewnątrz pada deszcz, biedne malutkie dziecko biegnie w błocie. Zatrzymuje się, upada na ziemię, liście przybierają brązowy kolor, z zimną pasją. I tak liście stają się gliną.
98 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

brzoza12 11 miesięcy temu
smutny wiersz...
2 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie