Przejdź do treści

Przybywa niebagatelnie

O szczęściu
Gdy cicha noc rozpowszechnia zapach piżma, a gorący prysznic wydostaje się przez bramę, nastaje jedwabisty poranek  nasączony rosą, przechodzisz przez łąkę, jesteś sam. W spokoju mojej samotności czekam. Przyozdobiłam dom soba. Ranek drga. Z aksamitu noc. . . znika niby sen w blasku delikatnego świtu.
97 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie