Pod deszczem płatków wiśni,
słońce migocze jak migawka aparatu.
Brzmienie gitary snuje opowieści
o wakacyjnych wyprawach w góry.
Na parapecie okna zliczam śpiew ptaków
gdy pomiędzy niebem a ziemią Ikar
uczy się upadać z wolnością mew.
Morze balonów unosi się w górę
a rdza pokrywa stary płot.
Szukam Twoich ramion wśrod kwiatów
gdy czas pragnie złapać brzeg.
127 odsłon
na przedniej szybie
nad lewą wycieraczką
dwa płatki wiśni
mijam kondukt weselny
po prawej zachód słońca
i las pod nim ciemny
dwa płatki zniknęły